Pistacjowy Zakątek VII/87


Hej zapraszam do wpisu o zakątku, dziś nieco inaczej wiersz pisany gwarą.  Skąd się wzięła miłości do ptaków, czy były obecne w moim życiu i ile ich na Pistacjowym Zakątku. O tym wszystkim po Śląsku w wierszu, zapraszam do czytania. 


 Mom ptoka na ptoki w tym roku
Nachytałach ptoków żech jest w szoku


Nojprzod przywiozłach z domu
Takie co tam niepotrzebne nikomu
W kuchynnym wiszom łoknie narazie
Trzi ptokowe witraże 


Aż nogle widza w Pepco 
Kubek z ptokym na mie ceko 
Drapko poleciałach kupić
Śtyry ptokowe kubki


Radości w pierony
Ale wątek ptokowy jesce nie skończony
I naroz zogowek w Obi
Kule myśla że mi taras łozdobi
Nie zastanowiałach się ani ani
Bo był przeca 50% tani


Zastanowiosz się skąd ta pasja 
Tu bydzie tako narracja
Dziadek moj ptoki chytoł 
A potym nagrody zdobywoł 
A mie się zachciało po latach
Ptokowych dekoracji w zakątkowych światach 






Komentarze

  1. Bogusia to żeś mie zaskoczyła tym ptoków ukochaniem, jak widać pasja nie kończy się z pożegnaniem. To ino czekać jak w Twojej biżuterii pojawi się motyw ptasiej menażerii 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Bogusiu, jak pięknie to opisałaś ile ptaków nałapałaś🐦🐦😄 Dziękuję za te piękności. Pozdrawiam radośnie 🥰💐🍁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przi ptokach fajnie sie lobudzic jak piknie spiwaja Brawo Bogusia

      Usuń
    2. Ciesza się fest że podobo się 💝💝💝

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty